Świat jest mały. Ile razy słyszeliście ten tekst? Na pewno dziesiątki. My sami o jego “maleńkości” przekonaliśmy się kilkukrotnie podczas naszej podróży, a to poznając w Singapurze chłopaka, który wychowywał się na tym samym osiedlu co ja, a to spotykając w Hanoi Basi kolegę z harcerstwa. Wiadomo jednak, że to nic innego jak zwyczajne powiedzonko. …
mar
13
sty
28
Mój pomysł na… Pad Thai każdego dnia :)
Po powrocie do domu (a było to już 5 miesięcy temu) oddaliśmy się przyjemności kosztowania różnych polskich posiłków. Za niektórymi podczas podróży stęskniliśmy się baaardzo. Były takie momenty w trakcie wyjazdu, że wszystko byśmy oddali za chociaż niewielki kawałek pieczywa, żurku, czy też normalnie (nieostro) przygotowanego kawałka mięsa… Nie zapomnieliśmy jednak o inspiracjach kuchennych z …
sty
09
Mocne zakończenie — Nowy Jork
Pora wreszcie wziąć byka za rogi. Tym bykiem jest Nowy Jork. Miasto, które wydaje mi się praktycznie niemożliwe do jakiegokolwiek sensownego opisania. Zwłaszcza jeśli spędziło się w nim jedynie nieco ponad dwa dni. Ale spróbować w końcu zawsze można. Do miasta dotarliśmy z Filadelfii autobusem, który na wschodnim wybrzeże jest chyba najsensowniejszy środkiem transportu. Szybki, …
paź
18
Filadelfia — przystanek w drodze do NY
Filadelfia. Miasto wolności. To tam tak naprawdę narodziły się Stany Zjednoczone, to tu proklamowano pierwsza na świecie konstytucję. Ogólnie piękna historia ale my tam nie dlatego… Tak naprawdę powód naszej wizyty w Filadelfii był bardzo, bardzo prozaiczny. Była na drodze z Waszyngtonu do Nowego Jorku. I właściwie tyle. Nie ciągnęło nas jakoś specjalnie do tego …
paź
13
Waszyngton – krótki przewodnik
Pora wreszcie na wschodnie wybrzeże USA. Po niesamowicie regenerującym siły pobycie u rodziny Basi w San Jose, udaliśmy się do Waszyngtonu, jednego z ostatnich odwiedzonych przez nas miejsc, który przywitał nas niewiarygodnym skwarem. Początkowo planowaliśmy dostać się z jednej strony USA na drugą przy pomocy pociągu. Ogólnie kolej jest w Stanach bardzo mało popularnym środkiem …
wrz
22
Yosemite i Napa Valley
Podczas naszego pobytu w San Jose, które przez blisko dwa tygodnie było naszą baza wypadową, zapuściliśmy się także w nieco bardziej odległe miejsca niż tylko położone po sąsiedzku San Francisco czy Carmel, o których pisaliśmy wcześniej. Takimi nieco dalszymi eskapadami były wypady do parku narodowego Yosemite oraz do doliny Napa słynącej z produkcji świetnych win. Na …
wrz
17
Miasto Świętego Franciszka
Jednym z miejsc, które położone jest także niezwykle blisko San Jose i którego nie mogliśmy pominąć na naszym szlaku było San Francisco. Jak się okazało było to najpiękniejsze miasto Stanów Zjednoczonych spośród wszystkich, które dane było nam odwiedzić. Spodobało nam się tak bardzo, że nie mogliśmy sobie odmówić jego ponownego odwiedzenia, tak więc de facto …
wrz
02
San Jose z “przyległościami” — Monterey i reszta
Muszę przyznać że na tym etapie podróży tęsknota za domem była już dość silna. No bo z jednej strony tyle za nami, z drugiej już tak “blisko” powrotu a jednak tak daleko. Nasze smutki i tęsknoty zostały jednak w pełni zaleczone podczas ponad tygodniowego pobytu w San Jose i jego okolicach, gdzie przebywaliśmy w gościnie …
wrz
01
Six Flags, czyli… Porządna dawka adrenaliny
Pewnie zauważyliście, że ostatnio na naszym blogu udziela się głównie Michał… Cóż, chyba przywykłam już do polskiej codzienności i zbytnia tęsknota za wyjazdem mnie bierze, gdy sobie o nim przypominam. Warto jednak uwiecznić wspomnienia tak więc postanowiłam (i trochę też zostałam zmuszona ) dzisiaj napisać o jednym z najbardziej obfitych w adrenalinę dni z całego wyjazdu. …
sie
30
Od Los Angeles wolę Radom…
Naprawdę. I to zdecydowanie. Wiem że niektórym L.A jawi się niczym ziemia obiecana, raj jakiś. Niestety w pojedynku rzeczywistości z wyobrażeniami zdecydowanie, przez mocny nokaut wygrywa ta pierwsza. Los Angeles to zdecydowanie jedno z największych rozczarowań jakie przyszło nam doznać. Ja co prawda nie spodziewałem się po nim niczego specjalnego, ale nie myślałem że będzie …










