mar
13

Świat w miniaturze

Stragan

Świat jest mały. Ile razy sły­sze­li­ście ten tekst? Na pewno dzie­siątki. My sami o jego “maleń­ko­ści” prze­ko­na­li­śmy się kil­ku­krot­nie pod­czas naszej podróży, a to pozna­jąc  w Sin­ga­pu­rze chło­paka, który wycho­wy­wał się na tym samym osie­dlu co ja, a to spo­ty­ka­jąc w Hanoi Basi kolegę z har­cer­stwa. Wia­domo jed­nak, że to nic innego jak zwy­czajne powiedzonko. …

Kon­ty­nuuj czytanie »

sty
28

Mój pomysł na… Pad Thai każdego dnia :)

1

Po powro­cie do domu (a było to już 5 mie­sięcy temu) odda­li­śmy się przy­jem­no­ści kosz­to­wa­nia róż­nych pol­skich posił­ków. Za nie­któ­rymi pod­czas podróży stę­sk­ni­li­śmy się baaar­dzo. Były takie momenty w trak­cie wyjazdu, że wszystko byśmy oddali za cho­ciaż nie­wielki kawa­łek pie­czywa, żurku, czy też nor­mal­nie (nie­ostro) przy­go­to­wa­nego kawałka mięsa… Nie zapo­mnie­li­śmy jed­nak o inspi­ra­cjach kuchen­nych z …

Kon­ty­nuuj czytanie »

sie
13

Już w domu

home

Tak, tak. To nie pomyłka. We wto­rek wró­ci­li­śmy do Pol­ski cali, zdrowi i bar­dzo szczę­śliwi, że udało nam się zre­ali­zo­wać to wszystko co sobie zapla­no­wa­li­śmy. W Sta­nach także byli­śmy i już wyja­śniam czemu póki co nic na ich temat nie ma na blogu. Sprawa jest bar­dzo pro­za­iczna. Cho­dzi o czas, a także pewne znu­że­nie. Pisa­nie bloga …

Kon­ty­nuuj czytanie »

lip
29

Japońskie ciemności

11

Następ­nym naszym celem w Japo­nii było oczy­wi­ście Tokio. Byli­śmy bar­dzo cie­kawi tego mia­sta, a w szcze­gól­no­ści Michał, który nie mógł się docze­kać, żeby zoba­czyć tłumy gra­jące w naj­róż­niej­sze gry itp. Wydaje mi się, że się chło­pak nie roz­cza­ro­wał. Na począ­tek jed­nak chcie­li­śmy nie­które osoby nieco roz­cza­ro­wać, a inne uspo­koić (co kto lubi). Japo­nia ma się dobrze, my …

Kon­ty­nuuj czytanie »

lip
25

Arigato Makoto — na Japonię czas

14

Cza­sami przy­pa­dek i zbieg oko­licz­no­ści ma bar­dzo duży wplyw na nasze życie. Nie ina­czej jest w podróży. Do wielu wspa­nia­łych miejsc, które było nam dane odwie­dzić tra­fi­li­śmy przy­pad­kiem, bo np. od pozna­nej przy piwie osoby usły­sze­li­śmy jak tam jest wspa­niale i nie­sa­mo­wi­cie. W przy­padku naszej wizyty w Japo­nii, cały jej kształt zde­ter­mi­no­wało wła­śnie jedno, przy­pad­kowe spotkanie …

Kon­ty­nuuj czytanie »

lip
21

Na lot pora — Seul wita

4w

Po bli­sko 3 mie­sia­cach trud­nej i mecza­cej pod­rozy udalo nam sie dotrzec do Pekinu. Auto­bu­sami i pocia­gami prze­mie­rzy­li­smy tysiace kilo­me­trow. Tu skon­czyla sie nasza ladowa czesc azja­tyc­kiej wyprawy. Do kolej­nego miej­sca na naszej tra­sie dosta­li­smy sie samo­lo­tem. Seul powi­tal nas okropna wrecz pogoda. Wialo, padalo a na doda­tek bylo zimno. Jak dowie­dzie­li­smy sie kilka chwil …

Kon­ty­nuuj czytanie »

lip
05

Na szybko… na fryzjera czas!

2

Przed wyru­sze­niem w nasza pod­roz dosc odwa­znie zalo­zy­lem sobie ze nie zetne wlo­sow az do powrotu do Pol­ski. Rze­czy­wi­stosc zwe­ry­fi­ko­wala jed­nak moje smiale zalo­ze­nia i oka­zalo sie ze zbyt dlu­gie wlosy po pro­stu mnie iry­tuja. Poza tym wygla­dam w nich tra­gicz­nie. Trzeba bylo wiec pojsc pod nozyce… Na ten odwa­zny krok zde­cy­do­wa­lem sie w Szanghaju. …

Kon­ty­nuuj czytanie »

cze
23

Na szybko… Czar chińskich marek

1

W powszech­nej opi­nii Chiny pod­rób­kami stoją. Dużo w tym prawdy a za dowód może posłu­żyć cho­ciażby fakt, ze obec­nie pla­nują stwo­rze­nie wier­nej kopi pew­nego austriac­kiego mia­steczka… Główna w tym zasługa dość luź­nego w tym kraju podej­ścia do ochrony praw autor­skich. Poza kopiami 1:1 któ­rych pełne jest cho­ciażby nasze rodzime Alle­gro, chiń­skie firmy czer­pią także “luźne” …

Kon­ty­nuuj czytanie »

cze
21

Od morza do gór

Halong 5

Po Hanoi, które jak mogli­ście prze­czy­tać w poprzed­nim wpi­sie, było deli­kat­nie mówiąc miej­scem roz­cza­ro­wu­ją­cym, przy­szła pora na nieco mil­sze dozna­nia. Odwie­dzi­li­śmy dwie przy­rod­ni­cze perły Wiet­namu — zatokę Ha Long oraz gór­ska miej­sco­wość Sapa, oto­czona ze wszyst­kich stron tara­sami ryżo­wymi. Na pierw­szy ogień poszedł Ha Long — miej­sce to nie przy­pad­kowo wpi­sane jest na listę UNESCO. …

Kon­ty­nuuj czytanie »

cze
16

No i Hanoi

2

O Hanoi będzie krotko z jed­nego pro­stego powodu. Mia­sto to nie jest warte abym ja tra­cił czas na prze­sadne się o nim roz­pi­sy­wa­nie się, a wy czy­ta­nie. Tak wiec w pro­stych, żołnier­skich sło­wach można powie­dzieć ze: Hanoi jest do dupy. Przy­naj­mniej dla nas. Brak war­tych uwagi atrak­cji tury­stycz­nych, straszny tłok, nie­mili ludzie, paskudne jedze­nie i najgorsi …

Kon­ty­nuuj czytanie »

Starsze posty &laquo