Dokoła świata czyli planujemy trasę

Strona główna/Podróże/Dokoła świata czyli planujemy trasę

Dokoła świata czyli planujemy trasę

Skoro już wie­cie skąd się wziął pomysł na nasz wyjazd, naj­wyż­sza pora powie­dzieć co nieco o samej podróż i jej tra­sie. Będzie to zara­zem mój debiut na naszej stronie.

Pew­nie już każdy z Was roz­szy­fro­wał, z naszej mapki lub logo zro­bio­nego przez Michała, jakie kraje odwie­dzimy. Jeśli jed­nak jesz­cze tego nie zro­bi­li­ście, poni­żej zamiesz­czam szcze­gó­łową listę:

  • Indie
  • Sin­ga­pur
  • Male­zja
  • Taj­lan­dia
  • Kam­bo­dża
  • Wiet­nam
  • Chiny
  • Korea Połu­dniowa
  • Japo­nia
  • USA

Star­tu­jemy z Lon­dynu 1 marca! Pla­no­wany czas wyjazdu to 5 mie­sięcy. Przez Lon­dyn także będziemy wra­cać ale z racji tego że będziemy tam tylko prze­jaz­dem (1–2 dni) nie uwzględ­nia­łam go w spisie.

Z jed­nej strony wydaje nam się, że jedziemy na bar­dzo długo i super, że będziemy mieli oka­zję zoba­czyć aż tak wiele. Z dru­giej jed­nak strony im wię­cej czy­tamy i się dowia­du­jemy o miej­scach, w któ­rych poten­cjal­nie mogli­by­śmy być, oka­zuje się, że wcale to nie jest tak długo… No i histo­ria zata­cza krąg. Dokład­nie tak samo było, gdy kupo­wa­li­śmy bilety. Gdy decy­do­wa­li­śmy się na ich zakup, musie­li­śmy wybrać kon­kretne porty lot­ni­cze i nasze roz­my­śla­nia były podobne do tych poniżej:

„A może jeśli będziemy już w Male­zji to zaje­dziemy także do Indo­ne­zji? A jak­by­śmy byli już w Indo­ne­zji to może zaha­czymy także o wyspę Bali? — Koniecz­nie! –  A potem jak będziemy  w Sta­nach i pla­nu­jemy zoba­czyć po dro­dze wodo­spad Nia­gara, to może zaje­dziemy do Toronto w Kana­dzie. To prze­cież po dro­dze będzie…” i tak dalej i tak dalej.

Tak więc teraz mamy podobne dyle­maty. Wal­czymy w sobie (i razem ze sobą ;P) co by tu wybrać i co zoba­czyć. Każde z nas ma swój wła­sny plan, i co waż­niej­sze, wła­sne wyobra­że­nie tego co zoba­czymy na wyjeź­dzie. Wyobra­że­nie to na pewno zosta­nie szybko zwe­ry­fi­ko­wane… Na razie wszystko jest takie cie­kawe, nie­ty­powe, nie­znane… Po dro­dze okaże się co nam przy­pa­dło naj­bar­dziej do gustu, a co jed­nak mogli­śmy omi­nąć pod­czas podróży. No ale to już się okaże po fak­cie. Na razie musimy zaufać zna­jo­mym, foru­mo­wi­czom i wszel­kim infor­ma­cjom z prze­wod­ni­ków, na pod­sta­wie któ­rych decy­du­jemy się na dane miej­sce bądź nie.

Na razie doszli­śmy do poro­zu­mie­nia co do tego, co będziemy zwie­dzać w Indiach. Nie­stety omi­jamy bar­dzo dużą część tego kraju.8W Indiach mamy ściśle okre­ślone daty naszego pobytu. Przy­la­tu­jemy 2 marca, nato­miast do Sin­ga­puru ruszamy po 3 tygo­dniach – 23 marca. Pod­czas tych trzech tygo­dni pla­nu­jemy odwie­dzić przede wszyst­kim Radża­sthan i obo­wiąz­kowy dla każ­dego tury­sty punkt “wycieczki”, czyli Tadż Mahal. Nasz plan jest chyba w miarę ambitny. W sumie jest do zoba­cze­nia 12 miejsc, a my mamy tylko 21 dni. Posta­no­wi­li­śmy jed­nak, że jeśli w jakimś miej­scu nam się szcze­gól­nie spodoba, to zosta­jemy tam na dłużej.

Mam nadzieję że już nie­ba­wem będziemy mogli pod­mie­nić zdję­cia na powyż­szej mapce  na nasze wła­sne (obecne zdję­cia pocho­dzą ze zna­nego wszyst­kim źródła, jakim jest wikipedia).

2017-04-19T05:49:16+00:00 8 Luty, 2011|Podróże|